Tłuszcze trans ograniczane przez prawo i konsumentów

tłuszcze trans

Tłuszcze trans ograniczane przez prawo i konsumentów

Mija właśnie rok, odkąd Komisja Europejska wydała rozporządzenie zaostrzające regulacje dotyczące tłuszczów trans. W tym czasie zarówno producenci żywności, jak i konsumenci, redukowali te tłuszcze, ponieważ rośnie świadomość szkodliwości nadmiernej ich ilości. Zmiany w prawie oraz wiedza producentów i konsumentów zauważalnie zmieniły rynek spożywczy.

Tłuszcze trans to skrótowa nazwa używana dla izomerów trans kwasów tłuszczowych. Ten rodzaj tłuszczów z grupy nienasyconych występuje m.in. w naturalnych tłuszczach zwierzęcych pochodzących od przeżuwaczy, takich jak bydło domowe i owce, gdzie stanowią najczęściej 3 do 5 procent. Występują także w mleku i jego przetworach. W znacznie większych ilościach izomery trans występują w półsyntetycznie otrzymywanych stałych tłuszczach roślinnych, takich jak margaryna i masło roślinne, które są efektem chemicznego uwodorniania naturalnych tłuszczów. Są obecne również w wersji tych tłuszczów roślinnych w proszku szeroko używanych w przemysłowej produkcji spożywczej.

Wyniki badań sprawiły, że przed tłuszczami trans ostrzegają lekarze, którzy radzą by ograniczyć ich spożycie. Ograniczyć, ponieważ szkodzi ich nadmiar, a dodatkowo zupełne wyeliminowanie z diety jest niezmiernie trudne. Obostrzenia zaczęły pojawiać się na początku XXI wieku. W roku 2003 Dania  wprowadziła zakaz sprzedaży przetworzonych produktów spożywczych ze zwiększonym w stosunku do naturalnego stężeniem tłuszczów trans . Kanada, w której spożycie przetworzonych tłuszczów roślinnych jest wyjątkowo duże, najpierw w 2004 wprowadziła obowiązek umieszczania informacji o ilości tłuszczów trans we wszelkich produktach spożywczych, a rok później zakazała sprzedaży produktów, w których ilość tłuszczów trans w stosunku do innych tłuszczów przekracza 5 procent. W USA w 2003 pojawił się słabo skuteczny program ograniczania spożycia tłuszczów trans, natomiast od połowy 2018 roku obowiązuje tam zakaz stosowania tłuszczów trans w produktach spożywczych.

Unia Europejska również od dawna zauważa niepokojące zjawisko spożywania produktów zawierających nadmierną ilość tłuszczów trans. W ubiegłym roku, 24 kwietnia Komisja UE  wydała ostatecznie Rozporządzenie nr 2019/649 zaostrzające dotychczasowe regulacje unijne w tej kwestii. Zgodnie z tym rozporządzeniem zawartość tłuszczów trans (innych niż pochodzenia zwierzęcego) w produktach detalicznych nie może przekraczać 2 procent. Producenci i dostawcy surowców do produkcji przemysłowej zostali zobowiązani do przekazywania producentom żywności informacji, jeśli dostarczany przez nich komponent (np. tłuszcz roślinny) zawiera więcej niż 2 procent tłuszczów trans. Przy przekroczeniu tej granicy w komponencie, producent finalny musi posiadać wiedzę czy przy dawkowaniu do produktu gotowego nie zostanie przekroczony próg 2 procent.

Firmy dostarczające komponenty spożywcze muszą reagować na zmiany w prawie i w postawach konsumenckich, które bezpośrednio przekładają się na oczekiwania producentów. Dlatego firma Kaczmarek-Komponenty oferuje tłuszcze roślinne w proszku (palmowe, rzepakowe, także tłuszcz shea/kokos) odpowiadające w pełni europejskim regulacjom dotyczącym oznakowania żywności.  Produkowane przez niemiecką firmę Juchem Food Ingredients tłuszcze roślinne w proszku mają szerokie zastosowanie w przemyśle spożywczym, głównie w produkcji wyrobów gotowych instant, dodatków piekarniczych, mieszanek mięsnych itp. Z powodu ceny największym zainteresowaniem cieszy się nadal tłuszcz palmowy w proszku. Produkt oznaczony symbolem JFI Palm 45 MB zawierający < 20% tłuszczów trans stanowił do niedawna trzon naszej oferty w tej grupie produktowej. Od kilku lat sytuacja jednak ulega zmianie i liderem sprzedaży jest obecnie tłuszcz palmowy o zawartości tłuszczów trans < 1% (Palm 48 LT II MB). Z uwagi na oferowane alternatywne surowce wkrótce nastąpi prawdopodobnie całkowite wstrzymanie sprzedaży tłuszczy zawierających >2% tłuszczów trans np. Palm 45.

Zmiana spojrzenia producentów na kwestię zawartości tłuszczów trans w tłuszczach roślinnych w dużej mierze wynika ze zrozumienia problemu przez klientów detalicznych. To oni – swoim świadomym wyborem przy półce – decydują o użyciu takiego, a nie innego dodatku w kupowanych produktach. Podejmowanie decyzji jest obecnie o tyle prostsze, że zapewniają je nie tylko informacje na opakowaniach, ale i dodatkowe narzędzia, takie jak bezpłatna, dostępna przez internet baza danych o zawartości izomerów trans kwasów tłuszczowych w dostępnych w Polsce produktach spożywczych. Taką interaktywną bazę pierwsi opracowali eksperci Instytutu Żywności i Żywienia.


Opracowanie:

Marek Bartkowiak
Dyrektor ds. Eksportu i Sprzedaży
Kaczmarek-Komponenty